W obronie rozumu

Co wolno psychoterapeucie?

W poniedziałek 29 maja „Gazeta Wyborcza” w dodatku „Magazyn Reporterów – Duży Format” opublikowała obszerny materiał poświęcony nadużyciom w psychoterapii autorstwa Ewy Kalety. W pierwszym, artykule zatytułowanym: Przytulam panią wirtualnie. Co wolno podczas psychoterapii? autorka opisuje dwie dość przerażające historie terapeutyczne. Lektura godna polecenia wszystkim tym, którzy mają wyobrażenie psychoterapii stworzone przez przekazy marketingowe okraszone zachwytami zadowolonych pacjentów. Głównemu artykułowi towarzyszą dwa komentarze, które dopełniają obrazu całości. Pierwszy z nich, to moja rozmowa z autorką artykułu zatytułowana: Psycholog Tomasz Witkowski: Jak odróżnić dobrego psychoterapeutę od złego? Drugi komentarz wygłosił psychoterapeuta i psychiatra Prof. Bogdan de Barbaro: W zawodzie psychoterapeuty nie ma kodeksu, nie ma ustawy

Kilka lat temu krytykowałem „Gazetę Wyborczą”‚ za bezrefleksyjne propagowanie marketingowej akcji „Mam terapeutę”. Dzisiaj dziękuję redakcji za dostrzeżenie problemów związanych z psychoterapią i opublikowanie materiału, który urealnia jej – często zbyt wyretuszowany – obraz.

 

Reklamy

7 comments on “Co wolno psychoterapeucie?

  1. leszkub@gmail.com
    Czerwiec 5, 2017

    Bardzo Panu dziękuję, za to co Pan robi dla psychologii. Także jestem psychologiem, bardzo sceptycznym wobec tego co się dzieje w naszym środowisku.
    Z uwagą śledzę Pana działalność.

    Wpisuje się Pan w to co jakoś zawsze, już będąc na studiach, intuicyjnie wyczuwałem, że to przekonanie psychologów o swoich możliwościach, o potrzebie psychoterapii osób, które tego nie potrzebują, o wypowiadanych z pewnością siebie sądach na temat funkcjonowania innych osób, jest delikatnie mówiąc bardzo niestosowne, jest przypisywaniem sobie nienależnych praw.

    I ta łatwość w diagnozowaniu..

    Jeszcze raz bardzo dziękuję.

    PS. Córka studiuje psychologię, ale jest mocno „zainfekowana” Pana funkcjonowaniem i działalnością, więc myślę, że w przyszłości zasili grono mądrych, dobrze wykształconych i odpowiedzialnych psychologów.

    Bardzo pozdrawiam Leszek

    • Tomasz Witkowski
      Czerwiec 8, 2017

      Bardzo dziękuję za miłe słowa. Cieszy mnie, że kolejne pokolenie myśli sceptycznie. Pozdrawiam i proszę córce przekazać pozdrowienia. Niech się nie zraża, kiedy otoczenie będzie wywierało na nią presję.

  2. Mieszko Budzyński
    Czerwiec 6, 2017

    Dobrze że „Wyborcza” puściła ten tekst, ale szkoda że temat nadużyć i ogólnej bezcelowości psychoterapii jest w tak niewielkim stopniu poruszany – popkulturowe kalki + moda + spory biznes + ignorancja (tak, niestety) ludzi sprawiają, że psychologia w wersji pop króluje. Nikomu nie opłaca się tłumaczyć ludziom czym jest psychoterapia, nikomu chyba nie opłaca się też wydawanie książek pokazujących, że psychologia nie jest filozofią ani religią, ale nauką. A są ciekawe tytuły: radykalny Jeffrey Masson i jego „Przeciw terapii”, David Smail „Why Therapy Doesn’t Work” (niestety nie przetłumaczona na polski). Odchodząc od psychoterapii: nie ma też niestety wznowień bardzo ważnej książki Judith Rich Harris „Geny czy wychowanie”, nie mówiąc o „Jak działa umysł” Stevena Pinkera. Szkoda. Może warto zasugerować komuś ich wydanie? Może jednak się to opłaci?

    • Tomasz Witkowski
      Czerwiec 8, 2017

      Do tej listy dopisałbym jeszcze kilka tytułów. Niestety, sam bezskutecznie poszukuję wydawcy książki poświęconej nadużyciom w psychoterapii. Redaktorka jednego z większych wydawnictw w Polsce (i jednocześnie moja czytelniczka) zadzwoniła do mnie prywatnie informując, że redakcja nie zgadza się na publikację jakiejkolwiek pozycji krytykującej psychoterapię, bo te pro-terapeutyczne są zbyt dobrze sprzedającym się towarem, żeby podcinać gałąź na której się siedzi.

      • Mieszko Budzyński
        Czerwiec 22, 2017

        Niestety psychoterapia to zbyt dochodowy biznes… Wśród samych terapeutów jest z pewnością mnóstwo osób, które nie chcą znać prawdy o swoim zawodzie i wolą zatkać uszy jeśli próbuje się z nimi o tym rozmawiać. Rozmawiałem parę dni temu ze znajomą terapeutką. Skarżyła się że pacjentka, która była u niej krótko, bo tylko rok (!) napisała pełen rozgoryczenia mail z pretensjami, bo terapia jej nie pomogła, i będzie chyba dochodzić sądownie zwrotu pieniędzy. Rozumiem że nikt w twardy sposób nie obiecywał poprawy, ale jednak dał nadzieję i dawał ją przez rok. Dziwię się że tak mało osób wyraża swoje pretensje. Chodzi w tym wypadku o terapię psychodynamiczną, która moim zdaniem jest/może być bardzo szkodliwa. Mam wrażenie, że psychoterapeuci postfreudowscy to swego rodzaju sekta – ludzie zamknięci na argumenty (i na wiedzę), spotykający się w swoim gronie na „nabożeństwach” zwanych superwizjami, które umacniają ich w wierze, etc. Smutne jest to, że część z nich naprawdę w to wszystko wierzy i daje się zamknąć w klatce tej wiary. Zupełnie jak w kościele.

        Jeśli chodzi o publikację krytycznych książek czy artykułów – może warto rozważyć powołanie stowarzyszenia, czy jakiejś innej instytucji/firmy, która zajęłaby się propagowaniem tej wiedzy. Wiem, że podejmuje Pan różne działania, i jest to bardzo cenne
        ale chyba koniecznością byłoby znalezienie podmiotu, który mógłby wyłożyć spore pieniądze i jednocześnie na takiej kampanii społecznej skorzystać. Nie mam pomysłu kto mógłby to być. Myślę nad tym.

        Moja przygoda z tą tematyką zaczęła się od poszukiwania potwierdzenia własnych intuicji dot. psychoterapii – wertowałem sieć, poszukiwałem książek. Muszę powiedzieć, że dotarcie do krytycznych tekstów było niesłychanie trudne. Naprawdę. Toniemy w powodzi informacji gloryfikujących terapeutyczny biznes. Trafiłem w końcu na Pańską książkę „Zakazana psychologia” – od niej dopiero ruszyłem dalej. Robi Pan świetną robotę, mając pewnie przez to mnóstwo wrogów. Podobną misję ma pani Judith Rich Harris, której pracę i wytrwałość też bardzo podziwiam. Pozdrawiam serdecznie.

  3. MM
    Czerwiec 8, 2017

    Wyszczególnione tematy tyczą się psychoterapii indywidualnej gdzie relacji pacjent-psychoterapeuta poza nagrywaniem sesji nie da się wiarogodnie zweryfikować ale są też terapie grupowe więc szansa na nich na jakąś gafę terapeutyczną jest mniejsza. Mimo wszystko większość psychoterapeutów posiada certyfikaty albo prowadzi terapie w trakcie ich uzyskania więc pod tym względem nie jest tak źle. Ogólnie tendencja jest taka że coraz częściej w rodzaju zaburzeń chorobowych proponuje się obecnie terapie grupową. Psychoterapeuta zawsze może odnaleźć jakiś problem nad którym trzeba popracować i takie gonienie króliczka może nie mieć końca a rola terapii w procesie leczniczym jest przedstawiana jako zbawcza. Pacjent w oczach terapeuty w niektórych przypadkach widnieje jako zły i zaburzony więc rola terapii wydaje się zbawienna w procesie zdrowienia. Do tego dochodzi wpływ leków, sytuacji osobistej, zawodowej rodzinnej a „wylewanie żali” „praca nad sobą” czy „chęć zmiany” nie ma zawsze jest zbawienne i nie ma cudownych możliwości. Temat rzeka wiedza terapeutyczna się nieco zdewaluowała i jej rola w procesie leczniczym często jest przewartościowana. Osobowości zmienić się nie da a w psychoterapii szklanka raz jest do połowy pusta a w połowie pełna w zależności od sytuacji w danej chwili. Emocje, uczucia czy zaburzenia trudno zmierzyć i zważyć niektórzy terapeuci mają problem od odróżnienia światopoglądu od zaburzeń, temat rzeka… Może rozmowa leczy ale bardziej na prawdziwym gruncie niż w sztucznym tworze biznesowo-terapeutycznym polegającym na odnajdywaniu chorób i dowartościowaniu w tej sposób osób prowadzącej terapie.

    • Katarzyna Bogucka
      Czerwiec 9, 2017

      Zgadza sie. Tak naprawde leczy rozmowa z madrymi ludzmi. Szczegolnie z takimi, ktorzy nie diagnozuja, nie madrza sie, nie stosuja ” technik”, nie obsadzaja sie w roli( terapeuty) Leczy autentyczny kontakt z drugim czlowiekiem, partnerska wymiana a nie z gory rozpisane role i autorytatywne interpretacje wg przeroznych teorii, ktore same sobie przecza i same sie wykluczaja. Terapeuci to czesto ludzie, ktorzy chca wnioskowac o nieswiadomych motywacjach innych osoba podczas gdy sami bywaja kompletnie nieswiadomi wlasnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 80 obserwujących.

%d blogerów lubi to: