W obronie rozumu

Psychoterapia bez makijażu – Obowiązkiem terapeuty jest dbać o dobro pacjenta

Kolejna odsłona mojej nowej książki „Psychoterapia bez makijażu. Trudne rozmowy o terapeutycznych niepowodzeniach” zawiera fragment rozmowy ze znaną terapeutką – Mają Filipiak. Podczas rozmowy staramy się przyjrzeć terapii Pauli, o której pacjentka opowiadała mi w poprzednim wywiadzie.   Zapraszam do lektury!

Maja Filipiak, psycholog, psychoterapeuta. Ukończyła Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego w 1997 r., gdzie jeszcze podczas studiów rozpoczęła pracę w Katedrze Psychopatologii i Psychoterapii w Akademickim Ośrodku Psychoterapii należącym do tejże Katedry. Przez 5 lat  współpracowała z prof. Jadwigą Rakowską w kierowanych przez nią projektach badawczych dotyczących uwarunkowań skuteczności strategicznej psychoterapii krótkoterminowej. Od 2002 roku pracuje na Uniwersytecie SWPS, w Akademickim Centrum Psychoterapii i Rozwoju Uniwersytetu SWPS (ACPIR), gdzie od kilku lat pełni funkcje kierownika klinicznego. W 2005 roku otrzymała certyfikat terapeuty poznawczo-behawioralnego Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej (PTTPB). Kieruje programem podyplomowych staży szkoleniowych dla psychologów realizowanym w ACPIR, prowadzi zajęcia dydaktyczne zarówno dla studentów studiów magisterskich, jak i podyplomowych, realizuje w zespole naukowym badania dotyczące uwarunkowań  rozwoju kompetencji klinicznych. Specjalizuje się problematyce standardów diagnozy psychologicznej. Jest współautorką wielu publikacji (artykułów naukowych, rozdziałów w książkach)  dotyczących problematyki diagnozy psychologicznej, ustawicznego kształcenia w obszarze psychologii, a także psychoterapii. Od wielu lat prowadzi działalność na rzecz promowania dobrych praktyk w środowisku zawodowym psychologów: m.in. organizuje sympozja i konferencje naukowe, a także aktywnie działa na rzecz wypracowania przez psychologów standardów realizowania usług diagnostycznych w różnych obszarach praktyki. Od 2013 roku kieruje pracami Ogólnopolskiej Sekcji Diagnozy Psychologicznej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Obowiązkiem terapeuty jest dbać o dobro pacjenta

Żaden terapeuta nie jest na tyle wszechstronny, by skutecznie móc pracować z każdym człowiekiem nad każdym problemem w dowolnym momencie własnego życia i w oderwaniu od tego, jakie kontrakty terapeutyczne równocześnie realizuje.

T. W.: Bardzo dziękuję, że zgodziła się pani na tę rozmowę. Proszę powiedzieć, jakie są pani ogólne wrażenia po przeczytaniu wywiadu z panią Paulą?

M. F.: Trudno mi uogólnić wrażenia. Myślę, że w państwa rozmowie pojawiały się niezwykle istotne kwestie merytoryczne: potrzeba transparentności usług psychoterapeutycznych, świadomość standardów świadczeń zdrowotnych realizowanych w ramach NFZ, problematyka standardów diagnozy, potrzeba wstępnej diagnostyki psychologicznej, na podstawie której formułowane są wskazania i przeciwwskazania do określonego sposobu pomagania, czy wreszcie standardy szkolenia psychoterapeutów, czy superwizji w psychoterapii. Odniosłam też wrażenie, że w części pana pytań przewijał się negatywny stereotyp psychoterapeuty – przedstawiciela „tych terapeutów” (czyli jeśli dobrze sobie wyobrażam: „kliki wzajemnej adoracji”), który wykorzystuje materialnie pacjenta dysponując umiejętnościami wywierania wpływu, dewaluuje przy tym rozsądek pacjenta, odmawia mu prawa do refleksyjności czy potrzeby kontroli i jednocześnie nie czuje własnej odpowiedzialności (ja bym powiedziała współodpowiedzialności) za dobrostan osoby, od której bierze pieniądze za usługę. Jestem też pod wrażeniem metafory psychoterapii, którą pan przywołał odwołując się do wypowiedzi profesora Aleksandrowicza. Nie znam szerszego kontekstu tej wypowiedzi, ale w pana wywiadzie z panią Paulą opresyjność tego porównania mocno mnie uderzyła. W żaden sposób nie umiem znaleźć analogii miedzy rzeźnikiem a psychoterapeutą.

T. W.: Bardzo dużo kwestii pani dostrzegła, myślę że podczas naszej rozmowy będziemy w stanie większość z nich osobno przeanalizować. Zacznę od tego, że wielu terapeutów komentując przykłady negatywnych skutków terapii wskazuje na błędy pacjentów w wyborze terapeuty. pani Paula wybrała terapeutę, o którym sama napisała, że może być „szczytem marzeń” – certyfikat Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej, renomowany ośrodek terapeutyczny, pozycja superwizora, rekomendacje fachowców. Czy to wszystko nie gwarantuje jeszcze jakości psychoterapii?

M. F.: Po pierwsze wydaje mi się, że sformułowanie „błędy pacjentów w wyborze terapeuty” nie jest zbyt fortunne. W oczywisty sposób pacjent ma prawo dokonywać wyboru, ale ma także prawo, by od specjalistów uzyskać informacje jaki typ pracy, jak realizowany – z punktu widzenia współczesnej wiedzy – można mu polecić, a jaki jest potencjalnie obarczony największym ryzykiem porażki, czy wręcz byłby błędem w sztuce. Dopiero dysponując takimi informacjami można dokonywać względnie świadomego wyboru. Dostępne informacje o terapeutach nie pozwalają na rozeznanie w tym zakresie. Żaden terapeuta nie jest na tyle wszechstronny, by skutecznie móc pracować z każdym człowiekiem nad każdym problemem w dowolnym momencie własnego życia i w oderwaniu od tego, jakie kontrakty terapeutyczne równocześnie realizuje. Dostępność wiedzy o certyfikatach będzie w tym zakresie mało wnosząca. Osobiście jestem zdania, że w tej sprawie wiele jest jeszcze do zrobienia – sądzę, że zarówno pacjenci mają niewielką świadomość tego, że nie warto samemu szukać terapeuty kierując się „tylko” formalnymi kryteriami, czy „poczta pantoflową” dotyczącą jakichś postaci ze świata psychoterapeutów, ale także psychologowie i psychoterapeuci mają nierzadko zbyt małą świadomość tego, że należy dopasować usługę do pacjenta i jak to zrobić. Wydaje mi się (choć mam nadzieję, że się mylę), że bardziej powszechna jest wciąż usługa polegająca na diagnozie pt. „czy ten pacjent się do mnie nadaje” (a jak nie, to „proszę szukać gdzie indziej”).

T. W.: Prawdopodobnie w czasie kiedy rozmawiamy, wielu ludzi zastanawia się do jakiego terapeuty się udać. Jakimi kryteriami powinni się kierować, jeśli nie można polegać na formalnych kryteriach a już tym bardziej na rekomendacjach znajomych? Jak się w tym gąszczu oferowanych usług psychoterapeutycznych odnaleźć?

M. F.: Jeśli ktoś chce skorzystać z pomocy psychologa lub psychoterapeuty może najpierw postarać się od specjalisty dowiedzieć się, jaki rodzaj pomocy w jego przypadku byłby rekomendowany w pierwszej kolejności, z punktu widzenia wiedzy specjalistycznej. Czy jest coś, w charakterze tej pomocy, co jest szczególnie wskazane lub przeciwwskazane, a także czy można choć w przybliżeniu określić czas, jaki może być potrzebny na uzyskanie zmiany, którą jesteśmy zainteresowani. Takich informacji powinien udzielić psycholog realizujący usługę diagnozy wstępnej (poprzedzającej właściwą interwencję a podejmowaną właśnie w celu dobrania interwencji docelowej). Wyposażeni w taką wiedzę będziemy mogli poszukiwać właściwej osoby do współpracy z nami. Poza formalnymi kryteriami, czy rekomendacjami znajomych dostaniemy dodatkowe narzędzie do wykorzystania przy wyborze osoby, która ma nam pomóc. Formalne kryteria są informacją, że osoba, z którą rozmawiamy ubiegała się w środowisku zawodowym o weryfikacje jej kompetencji i została przez innych specjalistów rozpoznana jako kompetentna do świadczenia usług psychoterapeutycznych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że posiada ona kompetencje do pracy z każdym klientem, dowolnymi technikami. Zazwyczaj preferuje jakiś styl pracy i posiada zróżnicowaną wiedzę i doświadczenie w odniesieniu do różnych typów problemów, czy grup klientów. Podobnie, jeśli jakiś psychoterapeuta był niezwykle skuteczny w pracy z jedną osobą, nie oznacza to, że z pewnością będzie równie skuteczny w pracy z inna osobą. Można mieć taką nadzieję, warto jednak sprawdzać, czy jego styl pracy i doświadczenie jest dopasowane do stylu interwencji, jaki jest dla nas rekomendowany. Sprawą równie istotną jest osobiste obciążenie terapeuty innymi kontraktami terapeutycznymi i sprawami życiowymi, tego jednak sami nie zweryfikujemy. Jeśli zgłosimy się do ośrodka, w którym uzyskać możemy diagnozę wstępną, będziemy mogli także otrzymać informację o przykładowych osobach, które określoną usługę mogłyby dla nas wykonać. Jeśli szukamy w prywatnym gabinecie – należy liczyć na to, że psycholog, czy psychoterapeuta powie nam, czy jest gotów podjąć się pracy z nami. Jeśli odmówi – proponuje nie nalegać, ponieważ taka odmowa może najzwyczajniej być umotywowana dbaniem o nasze dobro, a nie chęcią pozbycia się nas. Warto jednak dopytać i uzyskać informację, kogo szukać, jakimi wskazówkami się kierować, o co pytać kolejnych terapeutów, by wybrać właściwie.

T. W.: Brzmi to bardzo logicznie obawiam się jednak, że swoją wypowiedzią narazi się pani wielu terapeutom.

M. F.: Dziękuję za troskę. Uważam, że otwarta wymiana poglądów to nic zdrożnego.

T. W.: Żeby zobrazować co mam na myśli zacytuję fragment komentarza umieszczonego na moim blogu „Kochani, proszę zacznijcie odróżniać psychologów od psychoterapeutów. Psycholog to zwyczajny mgr po studiach (…) nawet nie musi mieć własnej terapii. (…) Niestety nawet w placówkach medycznych często zatrudnia się‚ tylko psychologów bez własnej terapii, którym często wydaje się, że wiedzą już wszystko i psują rynek.”

M. F.: No cóż, nie każdy certyfikowany psychoterapeuta ma za sobą własną psychoterapię. Własna psychoterapia to element szkolenia w zawodzie psychoterapeuty, ale nieuprawnionym uproszczeniem jest traktowanie jej jako czynnika, za pomocą którego można odróżnić osobę kompetentną od niekompetentnej w zakresie pomocy psychologicznej, czy psychoterapeutycznej.

T. W.: Podobnych opinii, do tej cytowanej wcześniej, spotkałem bardzo wiele, wielu jest również w Polsce terapeutów, którzy nie mają ani wykształcenia psychologicznego ani medycznego i uważają, że nie jest ono potrzebne. Tymczasem pani stawia psychologa w bardzo ważnym miejscu, jako osobę decydującą o tym czy i jaki rodzaj pomocy powinien otrzymać pacjent. Nie obawia się pani sprzeciwu wobec takiej propozycji?

M. F.: Nie stawiam psychologa na miejscu osoby, która ma decydować o tym, jaki rodzaj pomocy otrzymać powinien pacjent. Widzę go raczej, jako specjalistę, który posługując się swoimi kompetencjami w diagnostyce psychologicznej może pacjentowi dostarczyć informacji na temat tego jaki rodzaj pomocy można by uznać za optymalny dla niego ze względu na zgromadzoną do tej pory wiedzę psychologiczną i badania nad procesem psychoterapii. To pacjent decyduje, czy i jak wykorzysta te informacje. Poza tym uważam, że samo ukończenie pięcioletnich studiów z zakresu psychologii nie jest wystarczające do tego, by kompetentnie realizować jakąkolwiek usługę diagnostyczną związaną z diagnozą stanu zdrowia psychicznego drugiego człowieka. Zawód psychologa jest zawodem, który wymaga ustawicznego kształcenia, studia to dopiero początek tej drogi, a nie jej kres.[1] Podobnie jest z zawodem psychoterapeuty. Nie wystarczy więc pójść do dowolnego psychologa z zamówieniem na usługę diagnozy wstępnej, bo nie każdy psycholog będzie miał kwalifikacje, żeby ją wykonać. Uważam, że nie ma żadnych podstaw do tego, by uznać przedstawiciela któregokolwiek z tych zawodów za kompetentniejszego tylko na podstawie faktu, że przynależy do jednej lub drugiej grupy. Szkolenie w każdym z tych kierunków daje podstawy do specjalizowania się w zakresie określonych kompetencji. Bez uwzględnienia rodzaju aktywności i przygotowania do podejmowania tejże aktywności przez danego człowieka nie sposób wymiernie ocenić jego profesjonalizmu.

T. W.: Boję się, że teraz potencjalnym pacjentom jeszcze bardziej skomplikowaliśmy sytuację wyboru, bo o ile wcześniej zastanawiał się jakiego terapeutę wybrać i na jakiej podstawie, teraz jeszcze będzie musiał ocenić kompetencje diagnostyczne psychologa, który będzie pośredniczył w wyborze psychoterapeuty. Jak ma tego dokonać ktoś, kto z psychologią miał dotychczas do czynienia wyłącznie za pośrednictwem kolorowej prasy i Internetu?

Ciąg dalszy rozmowy z Mają Filipiak w książce, która ukaże się drukiem w pierwszej połowie 2018 roku. 

W poprzednich wpisach zamieściłem inne fragmenty rozmowy z pacjentem oraz z prof. Jerzym Aleksandrowiczem, które składają się na książkę. Zawiera ona przeprowadzone przeze mnie wywiady z ludźmi, którzy czują się skrzywdzeni przez psychoterapię oraz z neutralnymi terapeutami wyjaśniającymi i komentującymi problemy poruszone w rozmowie z pacjentem.

[1] Patrz np. Zalewski, B., Tarnowska. M., Filipiak, M. (2015) Proces profesjonalizacji zawodu psychologa w Europie, w: M. Filipiak, W.J. Paluchowski, B. Zaleski, M, Tarnowska (red.), Diagnoza psychologiczna: kompetencje i standardy. Wybrane zagadnienia, (15-34), Warszawa: Pracownia Testów Psychologicznych PTP.;

FILIPIAK,M., TARNOWSKA,M., ZALEWSKI, B., PALUCHOWSKI W.J. (2015).  O systemie kształcenia ustawicznego psychologów diagnostów w Polsce, Roczniki Psychologiczne, 18 (2), 159-183.

 

Reklamy

4 comments on “Psychoterapia bez makijażu – Obowiązkiem terapeuty jest dbać o dobro pacjenta

  1. Martynka
    Maj 25, 2018

    Naturalne jest, że podczas pierwszego spotkania z terapeutą towarzyszy nam strach, że zostaniemy ocenieni, że musimy opowiadać o swoich uczuciach komuś obcemu. Tu najważniejsze zadanie dla terapeuty – zburzyć tą ścianę wiszącą pomiędzy nim, a pacjentem. Idealnie udawało się to Panu Krzysztofowi Wierzbickiemu z ośrodka Psychologgia Plus. Pan Krzysztof budzi zaufanie i spokój :).

  2. Leszek Kubicki
    Maj 25, 2018

    Panie Tomaszu skończyłem książkę. Dziękuję, absolutnie fantastyczna choć szokująca. Jestem psychologiem, ale chyba już u schyłku tego zawodu. Przez Pana 😉

    • Tomasz Witkowski
      Maj 26, 2018

      Dziękuję za miłe słowa, choć nie wiem, czy fakt rozstania się z zawodem uznać za swój sukces czy porażkę?

  3. Leszek Kubicki
    Maj 31, 2018

    Witam czy można się z Panem skontaktować mailowo?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Reklamy

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 121 obserwujących.

%d blogerów lubi to: