W obronie rozumu

Adwokat diabła na konferencji psychoterapeutycznej

Mam zaszczyt poinformować, że na zaproszenie organizatorów Międzynarodowej Konferencji Dialog Motywujący i Terapia Poznawczo-Behawioralna w różnych zastosowaniach, czyli jak skutecznie wspierać klienta, specjalistę i system, poprowadzę panel dyskusyjny drugiego dnia konferencji. Organizatorzy z pełną świadomością tego kim jestem i co robię zdecydowali się nie tylko na mój udział, ale nawet kierowanie dyskusją z wykładowcami. Obiecałem im również, że zadam im wszystkie trudne pytania, jakie przyjdą mi do głowy.

Konferencja odbędzie się w dniach 15-16. 06. 2018 r. w Toruniu. Zapowiada się niezwykle interesująco. Wykład inauguracyjny wygłosi twórca metody – Prof. William Miller twórca Dialogu Motywującego, niestrudzony promotor humanistycznej pracy z drugim człowiekiem, jeden z najczęściej cytowanych naukowców na świecie. Potem będzie równie ciekawie. Szczegóły programu TUTAJ. Zapraszam do udziału!

Czym jest dialog motywujący? Ciekawie pisze o tym mój kolega,  dr Sławomir Jarmuż, trener, coach, członek założyciela GLOBE – The Global Leadership And Organizational Behavior Effectiveness Research Program. Sam wykorzystuje w swojej pracy metodę dialogu motywującego. Zapraszam do lektury.

Dialog motywujący – siła psychologicznych reguł

Świat terapii od jakiegoś czasu interesuje się metodą dialogu motywującego. Pomysł tej metody sięga siedemdziesiątych lat dwudziestego wieku. W kolejnych dekadach podlegał ewolucji i doskonaleniu. W dziewięćdziesiątych latach pojawiły się pierwsze badania empiryczne weryfikujące jego skuteczność w leczeniu uzależnień i zmianie zachowań otyłych osób leczonych na cukrzycę. W przeciwieństwie do niektórych podejść terapeutycznych opartych głównie na intuicjach i doświadczeniach ich twórców, metoda dialogu motywującego świadomie wykorzystuje sprawdzone mechanizmy psychologiczne. Można wskazać dwa główne filary dźwigające konstrukcję dialogu motywującego.

Pierwszy z nich to tradycja badań nad dysonansem poznawczym, teorią autopercepcji oraz regułą zaangażowania i konsekwencji. Nie wchodząc w subtelne różnice między tymi kanonicznymi dla psychologii społecznej koncepcjami, wszystkie one podkreślają znaczenie spójności między tym, co człowiek mówi i robi. Jeśli sami zobowiązujemy się do wykonania działań, to istnieje większa szansa, że to zrobimy, w porównaniu z sytuacją gdy ktoś nas do tego przekonuje. Nawet wtedy, gdy używa bardzo racjonalnych argumentów. Prawidłowość ta wydaje się zdroworozsądkowo oczywista, ale są sytuacje, gdy nabiera specjalnego znaczenia. Dzieje się tak wtedy, gdy wypowiadamy dobrowolnie coś, co jest niezgodne z dotychczasowymi postawami lub działaniami. Jeśli pacjent deklaruje z własnej woli podjęcie działań służących poprawie jego stanu zdrowia, to z większym prawdopodobieństwem zrobi to. Rolą terapeuty jest zadawanie pytań i prowadzenie rozmowy w taki sposób, aby klient bez zewnętrznego nacisku lub perswazji, sam projektował swoje zachowania służące radzeniu sobie z zaburzeniami.

Drugim filarem dialogu motywującego jest koncepcja reaktancji rozwijana w psychologii od ponad pół wieku. Jej istotą jest założenie, że człowiek ma silną potrzebę swobody wyboru. Narzucanie rozwiązań lub zabieranie możliwości działania spotyka się na ogół z oporem, nawet jeśli te rozwiązania są dobre. Zasadę dobrze ilustrują potoczne powiedzenia takie jak Na złość rodzicom odmrożę sobie uszy albo Owoc zakazany lepiej smakuje. Wykorzystanie wiedzy o reaktancji w dialogu motywacyjnym polega na stworzeniu rozmówcy przestrzeni swobody wyboru, unikaniu nacisku na zrobienie czegoś lub nawet delikatnej perswazji.

Obydwie psychologiczne podstawy dialogu motywacyjnego doczekały się bardzo wielu badań empirycznych potwierdzających ich działanie w różnych sytuacjach. I to one właśnie stanowią ważny czynniki odpowiadający za skuteczność metody. Warto dodać, że zastosowanie dialogu motywującego może być rozszerzone na inne, poza psychoterapią, dziedziny życia takie jak: edukacja, sport czy biznes. Tak więc prowadzenie rozmowy, w której człowiek sam kreuje rozwiązania w atmosferze wolności wyboru jest ciekawa metodą zarówno rozwiązywania problemów jak i osobistego rozwoju. Do tego potrzebny jest oczywiście rozmówca (terapeuta, nauczyciel, trener, mentor) potrafiący w takiej konwencji rozmawiać.

Sławomir Jarmuż

 

Reklamy

4 comments on “Adwokat diabła na konferencji psychoterapeutycznej

  1. Michal
    Czerwiec 2, 2018

    „Rolą terapeuty jest zadawanie pytań i prowadzenie rozmowy w taki sposób, aby klient bez zewnętrznego nacisku lub perswazji, sam projektował swoje zachowania służące radzeniu sobie z zaburzeniami.”

    :). Czy mi się wydaje, czy to zdanie jest wewnętrznie sprzeczne? Czyli rolą terapeuty, czyli jak rozumiem „obiektu zewnętrznego” wobec klienta, jest tak prowadzić rozmowę, żeby klient sam wpadał na pomysły i podejmował decyzje….ale nie naciskać, nie prowadzić perswazji?

    To zadam przewrotne pytanie. To zadaniem terapeuty w tym podejściu jest co? Nic nie robić? Czy coś robić, czyli w gruncie rzeczy naciskać? Niby racjonalnie, niby rozum, ale ostatecznie zawsze jakby magia:)….ah te terapie.

    • EvE
      Czerwiec 2, 2018

      Ciekawy tok rozumowania 😉 Ja czytając to zdanie pomyślałam sobie raczej o zadawaniu „mądrych” i „trafnych” pytań. Czy „robienie” czegoś takiego – zadawanie pytań, które zwracają na coś uwagę, jednocześnie coś może uwypuklając, podkreślając (czasem niekiedy nawet banalnych) to naciskanie? 🙂

      • Michal
        Czerwiec 3, 2018

        No a czym jest perswazja? No jest to sztuka wpływania na innych. Jest to forma nacisku. Takowe pytania o których piszesz, są dla mnie perswazją. No cóż. Linia graniczna pewnie jest cienka, a nasz język nie jest doskonale precyzyjny i w takim świecie żyjemy. Może ja coś źle zrozumiałem, może ktoś coś nie do końca napisał tak jak chciał.

        No ale chyba się zgodzimy, że nie istnieje żadna terapia, która nie była by formą interakcji, czyli jednocześnie wpływu. Nie czepiam się metody. Czepiam się jej opisu.

      • Michal
        Czerwiec 3, 2018

        A kolejną kwestią jest kwestia powtarzalności. Idąc trochę za „filozofią” opisanego dialogu motywującego, który opiera się na tym, że motywacja jest większa jeśli człowiek sam chce coś zrobić, niż jeśli ktoś mu to sugeruje, nawet jeśli sugestia jest mądra itd…

        To ja bym to rozszerzył. sens działania jest generalnie większy, jeśli człowiek sam dochodzi do pewnych wniosków i wypracowuje swoje podejście. Czymś innym jest uczenie się jakiegoś podejścia od innych, a czym innym uczenie się samemu.

        Czym innym jest zewnętrzne źródło wiedzy, a czym innym wewnętrzne. Tak samo jak w motywacji do działania. No i tu jest też moim zdaniem problem terapii. Bo moim zdaniem inaczej będzie w niej wypadał sam prof. Miller, a inaczej ludzie którzy się od niego uczyli.

        Może warto byłoby też wynaleźć metodę nauczania samych terapeutów opartą na motywacyjnym dialogu:)…no ale to już takie moje głupoty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on Czerwiec 2, 2018 by and tagged , , .
Reklamy

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 104 obserwujących.

%d blogerów lubi to: