W obronie rozumu

„W szponach psychoterapeuty” – recenzja „Psychoterapii bez makijażu”

Po lekturze Psychoterapii bez makijażu można powiedzieć, że środowisko psychoterapeutów powinno się cieszyć, iż ma takiego krytyka jak Witkowski. Wykazuje on anielską cierpliwość wobec naciąganych argumentów swych rozmówców specjalistów, ale też daje im się z całą swobodą wypowiedzieć. To samo dotyczy pokrzywdzonych, których przepytuje z dużą empatią, ale w sposób niezwykle dociekliwy. Jego książka nie jest totalną krytyką psychologii, lecz rzetelną prezentacją jej licznych, niestety, wynaturzeń.

To fragment obszernej recenzji autorstwa Andrzeja Wróblewskiego, która ukazała się we wrześniowym numerze miesięcznika „Nowe Książki”. Zapraszam do lektury całego tekstu: W szponach psychoterapeuty

 

Więcej o książce po kliknięciu na okładkę.

 

 

 

 

Reklamy

2 comments on “„W szponach psychoterapeuty” – recenzja „Psychoterapii bez makijażu”

  1. Maria
    Styczeń 7, 2019

    Przeczytałam „Zakazaną psychologię tom I i Psychoterapię bez makijażu” i myślę, że albo miałam wiele szczęścia albo dużo rozsądku gdyż trafiłam na bardzo profesjonalną terapeutkę, która mi naprawdę pomogła. Trochę jestem przerażona rozmiarem „psychobiznesu”. Wystarczyło kliknąć cokolwiek na facebooku a pokazują się coraz bardziej fantastyczne oferty. Ostatnio były to „ustawienia duchowe”. Czy to psychologia czy to religia?. Przypuszczam, że prowadzący sami dobrze nie wiedzą. Wszystko oczywiście słono kosztuje. Że już o „warsztatach na Bali” dla biznesmenów nie wspomnę. „Warsztaty na Bali” w moim domu stały się powiedzonkiem określającym robienie ludzi w konia za ciężkie pieniądze. Pozdrawiam Pana.
    Maria

  2. ada
    Marzec 15, 2019

    A mnie terapeutka mówiła, że moje bóle głowy to nerwicowo-napięciowe bóle głowy. Po kilku latach leczenia i po zrobieniu tomografii komputerowej okazało się że mam całkowicie bezpowietrzne zatoki klinowe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Reklamy

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 133 obserwujących.

%d blogerów lubi to: