W obronie rozumu

Bezdusznie naznaczeni

W Polsce na schizofrenię choruje wyjątkowo dużo, bo aż około 1 mln ludzi.[1] Najczęściej diagnozowany rodzaj tej choroby, to schizofrenia paranoidalna. Diagnozuje się ją u 65% ogółu chorych na schizofrenię[2] co w naszym kraju może dawać nawet liczbę 650 tys. osób. Różne źródła podają różne wskaźniki przestępczości wśród osób chorych na schizofrenię. Jedne utrzymują, że jest ona wielokrotnie mniejsza niż w pozostałej części populacji,[3] inne mówią o nieco wyższej częstotliwości, ale nieporównywalnej z obiegowymi opiniami na ten temat.[4] Większość przeciętnych ludzi obawia się osób chorych na tę chorobę i mylnie uważa, że są stanowczo częściej sprawcami przestępstw. Osoby ze schizofrenią są jednak przynajmniej 14 razy częściej ofiarami przestępstw z użyciem przemocy niż ich sprawcami.[5]

Od kilku dni w Polsce przeciętny obywatel spotyka się z wszechobecną informacją: „Stefan W., zabójca prezydenta Adamowicza cierpiał na schizofrenię paranoidalną”.[6] W przekazywaniu i omawianiu tej informacji uczestniczą psychologowie i psychiatrzy – autorytety w zakresie zdrowia psychicznego. Na niespotykaną dotąd skalę media z udziałem specjalistów prowadzą kampanię na rzecz utrwalenia stereotypu: „osoba cierpiąca na schizofrenię jest potencjalnym niebezpiecznym przestępcą”. Kampanię, której nikt nie planował, nad którą nikt nie panuje, której efektów i skutków nikt nawet nie zamierza badać. Kampanię, która w bezprecedensowy sposób rujnuje to, co ogromnym nakładem energii, dobrej woli i z trudem zdobywanych środków próbują osiągnąć wszyscy ci ludzie, którzy pracują nad zmniejszeniem stopnia stygmatyzacji osób chorych psychicznie w naszym kraju.[7]

Kampania ta, choć prowadzona pod sztandarem walki z mową nienawiści i wrogością, skrzywdzi wielu, już i tak głęboko cierpiących, ludzi i ich bliskich. Odbywa się wbrew nielicznym rozważnym głosom nawołującym do opamiętania:

Występujemy przeciwko próbom utożsamiania przemocy i zbrodni z zaburzeniami psychicznymi. (…) Tego rodzaju utożsamienia są krzywdzące dla osób z problemami dotyczącymi zdrowia psychicznego. Mogą się przyczyniać do stygmatyzacji naszych pacjentów i utrwalać w świadomości społecznej krzywdzący i nieprawdziwy obraz zaburzeń psychicznych.[8]

Ta dzika akcja informacyjna stygmatyzująca ludzi chorych nie miałaby miejsca, gdyby nie niosła ze sobą żadnych korzyści. Jak często w tego typu sytuacjach – korzyści wyłącznie politycznych. Wykreowanie wizerunku „niepoczytalnego wariata”, który odstawił leki bardzo pomaga w rozmydleniu oskarżeń o polityczny charakter zabójstwa. Orzekanie poczytalności bez jakiegokolwiek kontaktu z osobą , diagnozowaną ma te oskarżenia uwydatnić. Oskarżony człowiek jest tylko zabawką w rękach zwolenników obu „prawd”, zabawką, którą wyrywają sobie obie strony niepomne na konsekwencje jakie to ze sobą niesie. Podobnie jak eksperci, którzy pozbawieni bezstronności politycznej i niepamiętający wartości etycznych swojego zawodu zaprzedali się za swoje kolejne „pięć minut” w mediach.[9]

Wypowiadane z ogromną pewnością siebie komentarze na temat motywów zachowań ludzi, których się nie widziało na oczy, omawianie cech ich osobowości i dyskutowanie o przypisywanych im zaburzeniach psychicznych niosą ze sobą pozorną korzyść samym ekspertom. Oto opinia publiczna uzyskuje potwierdzenie naiwnego przekonania, że psychologowie i psychiatrzy dysponują narzędziami pozwalającymi przeniknąć duszę ludzką, zajrzeć do niej, zrozumieć jej mechanizmy i objaśnić je zwykłym śmiertelnikom, a wszystko to wyłącznie na podstawie urywków wypowiedzi i skrawków informacji. Jakżeż ponętne złudzenie! Niestety, tylko złudzenie, dlatego korzyść jest pozorna. Jak pisałem gdzie indziej, my psychologowie słabo prognozujemy. Pięćdziesiąt lat badań nad możliwością prognozowania samobójstwa pokazało, że nie dysponujemy narzędziami lepszymi niż rzut monetą.[1] Nie lepsi jesteśmy w profilowaniu przestępców. Wyniki niedawnej metaanalizy pokazały, że w obszarze, w którym prognozy stawiane przez profilerów mogą decydować o bezpieczeństwie i życiu ludzi, jesteśmy równie bezradni.[2] Podobnie przygnębiające fakty pokazuje książka brytyjskiego specjalisty w zakresie psychologii sądowej. Nie jesteśmy w stanie prognozować ani szans na resocjalizację, ani tego, jak zachowa się zwolniony warunkowo więzień.[3] Tym bardziej nie jesteśmy w stanie robić tego mając do dyspozycji okruchy informacji.

Złudzenie stwarzane przez super ekspertów, to nie tylko wprowadzanie w błąd opinii publicznej. Wśród odbiorców przekazywanych informacji znajdują się sędziowie, nauczyciele, policjanci, lekarze, którzy w swojej pracy nierzadko podejmują decyzje oparte na opiniach psychologów lub psychiatrów. Znajdą się wśród nich również i ci, którzy wkrótce będą badać, przesłuchiwać i sądzić Stefana W. Czy będą w stanie myśleć niezależnie od tych wszystkich opinii, jakie przeczytali i usłyszeli z ust ekspertów? Czy może podejmą decyzje oparte na niepewnych opiniach wypowiadanych z ogromną pewnością siebie?

Zabieram głos w tych smutnych dla wielu Polaków okolicznościach nie po to, aby zamknąć usta psychologom i psychiatrom. Przeciwnie, uważam, że są zbyt mało aktywni w życiu społecznym, w ważnych społecznie sprawach. Jestem także głęboko przekonany, że mają bardzo wiele do powiedzenia tam, gdzie psychologia naprawdę coś potrafi. Znamy prawidłowości zmiany postaw ludzi, potrafimy usprawnić komunikację między ludźmi, wiemy, jak ludzie się uczą, rozumiemy mechanizmy pamięci i zapamiętywania, mamy ogromne osiągnięcia w poprawianiu bezpieczeństwa drogowego i powietrznego, zbadaliśmy prawidłowości rozwoju człowieka i podejmowania przez niego decyzji. Czy jednak nadużywanie zaufania do ekspertów polegające na publicznym głoszeniu z dużą pewnością siebie wątpliwych twierdzeń w ostateczności nie spowoduje podważenia tego zaufania? Czy ten festiwal psychologii na odległość, którego jesteśmy świadkami nie podważa zaufania do całej dziedziny? Czy nie deprecjonuje w szczególności tych ekspertów i specjalistów, których wiedza jest pewna i bezpieczna, a oni sami naprawdę zasługują na zaufanie?

Chciałbym wierzyć, że publiczne głosy psychologów i psychiatrów, o których piszę, wynikają z troski o złowrogą sytuację, w jakiej znalazło się nasze społeczeństwo. Jeśli jednak w imię walki z mową nienawiści i w trosce o tolerancję odmienności naznaczamy tak ogromnym piętnem tak wielu ludzi, to ani ta walka ani ta troska nie są godne, aby się do nich przyłączyć. Ofiary, jakie po nich pozostaną nie są ofiarami koniecznymi, lecz niepotrzebnym skutkiem bezmyślności i braku dalekowzroczności. Na takim fundamencie nie zbudujemy ani tolerancji ani wrażliwości na innych.

[1] Wg danych Fundacji Pro Domo: http://fundacjaprodomo.org.pl/schizofrenia-w-liczbach/

[2] https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/psychiatria/schizofrenia-paranoidalna-przyczyny-objawy-i-leczenie-aa-bwFx-WDWM-6qA4.html

[3] http://medicus.lublin.pl/2011/11/post-762/

[4] http://www.psychiatria.pl/artykul/agresja-w-schizofrenii/8247

[5] Brekke JS., Prindle C., Bae SW., Long JD. Risks for individuals with schizophrenia who are living in the community. „Psychiatric Services”. 52 (10), s. 1358–66, październik 2001; Fitzgerald PB., de Castella AR., Filia KM., Filia SL., Benitez J., Kulkarni J. Victimization of patients with schizophrenia and related disorders. „The Australian and New Zealand Journal of Psychiatry”. 39 (3), s. 169–74, marzec 2005. DOI10.1111/j.1440-1614.2005.01539.x

[6] W chwili, kiedy pisze te słowa, wyszukiwarka Google dla wyrażeń „schizofrenia paranoidalna” i „Stefan W” daje ponad 1600 rezultatów, w większości odsyłających do stron liczących się polskich mediów.

[7] http://www.jestemsoba.org.pl/p/o-kampanii_7.html; http://konkurs.kampaniespoleczne.pl/kk_kampanie.php?edycja=2016&kk_id=889&action=szczegoly i wiele innych.

[8] http://psychiatria.org.pl/news,tekst,357,oswiadczenie_zarzadu_glownego_polskiego_towarzystwa_psychiatrycznego

[9] O niektórych z nich pisałem tutaj: https://tomwitkow.wordpress.com/2019/01/16/festiwal-psychologii-na-odleglosc/, wypowiedzi innych można znaleźć jeszcze tutaj: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ewa-woydyllo-osiatynska-wsrod-politykow-nie-ma-dazenia-do-przebaczenia/mvg56hw, lub tutaj: https://natemat.pl/260695,na-co-choruje-stefan-w-psychiatra-o-zabojcy-adamowicza.

Reklamy

8 comments on “Bezdusznie naznaczeni

  1. Justyna
    Styczeń 20, 2019

    Dziękuję, że Pan to napisał. Miałam podobne przemyślenia.

  2. Grzegorz
    Styczeń 22, 2019

    Przykro mi ale mam zupełnie inne doświadczenia. Byłem przez rok w związku z kobietą chorą po kilku pobytach w szpitalu … 6 dni przed pójście kolejny raz do szpitala poznała innego mężczyznę a na 72 godziny przed szpitalem nie informując mnie o niczym przyjęła go do związku na fb . Potem była 2 miesiące w szpitalu na F5 na Sobieskiego, a po 3 miesiącach od poznania go, 12 stycznia 2019 roku wzięła z nim ślub .
    Pikanterii dodaje fakt, że ten mężczyzna jest asystentem zdrowienia psychicznego, a Ona gwiazdą fundacji eF Kropka
    Jeszcze raz powtórzę żeby było jasne Po 3 miesiącach od poznania tego człowieka z czego ponad 2 miesiące spędziła w szpitalu, zawarła z nim związek małżeński !!!
    Nawet u zdrowych ludzi takie tępo było by „nienormalne”
    Nie wierzcie schizofrenikom , mają w znacznym stopniu zaburzoną pracę neuronów lustrzanych , nie mają zdolności czuć empatii , przynajmniej tej afektywnej,
    Nie czują żadnej odpowiedzialności za swoje czyny a ludzi traktują instrumentalnie.
    A lekarze zupełnie nie przejmuje się ludźmi będącymi w relacjach emocjonalnych z osobą w trakcie i po kryzysie .
    Jestem teraz w grupie wsparcia dla takich osób i historie które słyszę od innych uczestników mogły by być materiałem na niejedną bardzo smutną książkę .

    • Nina
      Styczeń 23, 2019

      Przykro mi, ale to nie jest miejsce na wylewane swoich prywatnych żali miłosnych, ani nie ma nic wspólnego z tematem artykułu, który dotyczy przestępczości wśród osób chorujacych na schizofrenię. Jedyne, co Pan robi w tej wypowiedzi, to stala się utrwalić stygmatyzację, a tymczasem to są naprawdę jakieś Pana prywatne sprawy, które mogłyby się równie dobrze przydarzyć osobom zdrowym.

      • Ewa
        Styczeń 24, 2019

        A właśnie że ma, bo mam w rodzinie takiego schizofrenika, który uważa ze jest zdrowy i powoli wykańcza psychicznie swoją rodzine, dwoje dorastających dzieci to kłębek nerwów, nie wspominając o żonie. Nikt nie ma pomysłu jak go zmusić do leczenia, którego odmawia. On tylko medytuje, odpraeiacegxorcyzmy i okleja się kamieniam, by mu obcy myśli nie ukradli !

      • Grzegorz
        Styczeń 24, 2019

        Proszę o merytoryczne odniesienie się do naukowo stwierdzonych faktów o dysfunkcji neuronów i zaniku substancji białej.

    • Sebastian
      Styczeń 23, 2019

      Strasznie smutna historia i bardzo bolesna. Bardzo współczuję! Pozdrawiam serdecznie!

    • Tomasz Witkowski
      Luty 4, 2019

      Szanowni Państwo, myślę, że przeciwstawianie się stygmatyzacji ludzi chorych psychicznie, nie jest atakowaniem tych bliskich ich osób, które cierpią w wyniku konsekwencji zachowań tych pierwszych. I jedni i drudzy potrzebują wsparcia. Stygmatyzując chorych ich bliscy nic nie zyskają w zamian. Ich trudny los jest osobną kwestią wartą szczególnej uwagi i wsparcia społecznego. Trudno jednak o takie w sytuacji, kiedy jest tak wiele mitów i zniekształceń wizerunku osób chorych psychicznie. Pozdrawiam serdecznie.

  3. onanabiegunach
    Luty 23, 2019

    Dziękuję za ten wpis. Chciałabym, żeby więcej ludzi, w tym lekarzy miało takie przemyślenia. Coś w końcu musiało doprowadzić do zaostrzenia choroby i w konsekwencji tragedii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Reklamy

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 136 obserwujących.

%d blogerów lubi to: