W obronie rozumu

Zakazana psychologia. O cnotach, przywarach i uczynkach małych wielkich uczonych

Już w przedsprzedaży TUTAJ

Odwaga jest dzisiaj chyba w odwrocie. Także odwaga pisania, mówienia ale także odwaga konfrontowania się z argumentami innych. Czy bez takiej odwagi można prowadzić badania naukowe? Czy bez takiej odwagi możliwy jest rozwój? Książka, którą trzymasz w dłoni jest odważna, bo odważny jest jej Autor. Dlatego ją polecam. Przeczytaj, o ile jesteś odważny.
dr Tomasz Rozek, dziennikarz naukowy, autor vbloga „Nauka. To lubię„.

Tomasz Witkowski od lat bierze pod lupę psychologię, przyglądając się jej dokonaniom z dużą dawką zdrowego sceptycyzmu. Potrafi przystępnie opisać zarówno błędy popełniane przez badaczy, jak i zawiłości naukowej statystyki czy działanie najnowszych technologii. Warto przeczytać i (krytycznie) przemyśleć!

Jan Stradowski, dziennikarz magazynu Focus i Radio TOK FM

Jak to się stało, że psychologowie przyczynili się do udoskonalenia tortur? Czym jest mózgowa pornografia? Ilu ofiarom traumatycznych wydarzeń pomoc psychologów przysporzyła dodatkowych cierpień? Czy rzucane przez psychologów klątwy mogą sprowadzić śmierć?

To tylko kilka spośród intrygujących pytań, na które, z właściwą sobie przenikliwością, poszukuje odpowiedzi Tomasz Witkowski – autor trzeciej części trylogii Zakazana psychologia.

Intrygująca opowieść o tych poszukiwaniach utrzymuje w napięciu od pierwszych stron książki aż po ostatnie akapity. Autor z wielką swadą i pewnością prowadzi czytelnika przez najtrudniejsze obszary psychologii jeśli wymaga tego jego narracja. Towarzyszenie mu w poszukiwaniach jest niczym udział w fascynującej wyprawie. Jej celem jest odkrycie źródeł rzeki, która zalewa bezwartościowymi wynikami badań i pseudonauką ogromne tereny współczesnej psychologii. Efekt tych poszukiwań jest zatrważający – większość śladów prowadzi do świątyni nauki, a Witkowski nie idzie na żadne kompromisy w odkrywaniu prawdy.

Lektura dla odważnych czytelników, którzy są gotowi na konfrontację swoich wyobrażeń o nauce z twardą rzeczywistością. Non-fiction z najwyższej półki.

Posłuchaj rozmowy z autorem na temat trzeciego tomu:

Najświeższe informacje o książce, promocjach, spotkaniach autorskich znajdziesz na FP Wydawnictwa „Bez Maski” 

Reklamy

5 comments on “Zakazana psychologia. O cnotach, przywarach i uczynkach małych wielkich uczonych

  1. Kamil Nowak
    Czerwiec 10, 2019

    https://www.nature.com/articles/npp2015266
    „Stress-related disorders, like other psychiatric disorders, are familial and heritable. However, efforts to identify the specific genetic variants underlying this heritability have thus far met with limited success.”

    Czarno na białym, lęki, stresy, zaburzenia są dziedziczne, rodzinne i naukowcy mówią że jest to bezdyskusyjne, problemem jest jedynie identyfikacja w ludzkim genomie.

    Skoro jest to sprawa biologiczna to gdzie tu miejsce dla psychoterapii ? Ludziom więcej pomoże prawdziwy (nieudawany) przyjaciel, operacje plastyczne czy leki psychiatryczne. Psychoterapia raczej ma marginalny wpływ na emocje, zaburzenia, a jeżeli już to prawdopodobnie jest to efekt placebo lub krótkotrwałe oszukiwanie samego siebie, człowiek z czasem zapomina i wszystko wraca, a jeszcze do tego coaching uderzy obuchem „możesz wszystko”, człowiek idzie w świat, idzie do miejsc, sytuacji w których się nie sprawdzi, nabędzie nowych traum które zostaną z nim już do końca.

  2. Paweł
    Lipiec 22, 2019

    Bardzo cenie wykłady w sieci pana dr Witkowskiego.
    Moim zdaniem cała psychologia charakteryzuje sie takim oto podejściem, że z punktu widzenia bardziej ścisłego chyba nie do zaakceptowania. Od czasów początków psychoanalizy istnieje coś takiego jak pojęcie osobowości ale jako pewna próba opisu całości psychiki człowieka. W sensie struktury jako spójnej jedności. Pisze o tym bo tym żywi sie psychoterapia uprawiana przez różne szkółki. Wydaje mi się, że złapał się na to nawet Cloninger, którego jakiś czas temu czytałem. Jego teoria wydała mi się bardzo ciekawa, ciekawsza od podejścia Eysencka i Greya innych prominentnych badaczy. Napewno jest w niej wiele w wiele racjonalności.
    Mimo to zastanawiając się nad osobowością w sensie psychologicznym wydaje mi się, że w badaniach stosowanych masowo i terapiach przez rozmowę psycholodzy bazują na czymś co nazwałbym po prostu „wrażeniem” na temat danego pacjenta. Nie jest to bowiem rzeczywisty, niepodważalny test, jakiś skaner części mózgu ani nawet teoretyczny pewnik wynikającym z neurofizjologicznych reakcji opisanych wcześniej. Na gruncie teorii może oznaczać więc tylko dogmatyzowanie i tworzenie sekt psychologicznych.
    Tymczasem schodząc do tu i teraz a nie do dalekich, hipotetycznych przyczyn zaburzeń czy to zachowania czy po prostu zdrowia psychicznego nie ma żadnych dowodów na występowanie związku pomiędzy uogólnioną wersją osobowości ( Cloninger to dzieli na czynniki a potem wykazuje powiązania ale dla mnie to mało) a występowaniem konkretnych dajmy na to objawów jak depresje, lęki, stresy itd. Obrazując to jakby: dany terapeuta po wnikliwym wywiadzie i rozmowie etc. dochodzi do wniosku, że dany pacjent jest dajmy na to nadpobudliwy ale nie widzi go w sytuacji kiedy ten pacjent rzuca szklanką o ścianę kiedy ten jest zdenerwowany. Nie widzi też tego co mu siedzi w jego myślach. Widzi tylko wynik i etykietuje go pod osobowość. Nie może więc być mowy o jakimkolwiek zrozumieniu mechanizmu danej rekcji, załóżmy powtarzającej sie stąd chorobotwórczej.
    Wracając do punktu o osobowości i jej powiązanych ze sobą cechach, opisywanych przez psychologów. Narzuca mi sie skojarzenie czy czasem to co sie niejako w psychologii nazywa osobowością nie jest czymś zupełnie innym gatunkowo patrząc na pojedyńczego człowieka a nie stosy etykiet. Czy nie jest np. wielowymiarowe i niezależne od siebie a nie wieloczynnikowe i powiązane ze sobą. Choć zdaje sobie sprawe z tego, że moge sie mylić, może to być moje „wrażenie”.

    • Tomasz Witkowski
      Lipiec 23, 2019

      Dziękuję za miłe słowa. Sugeruję lekturę książki Roberta Plomina „Blueprint: How DNA Makes Us Who We Are” – w znacznej mierze klaruje mętną psychologiczną wodę, o której Pan pisze

    • Michał
      Lipiec 28, 2019

      Cała psychologia jest nauką tragiczną. Tragiczną, bo skazaną na niepowodzenie i zaczynam dochodzić do wniosku „I dzięki Bogu” lub jak kto woli” i całe szczęście”.

      A terapia poznawczo behawioralna, która tutaj jest raczej zachwalana jest dla mnie zlepkiem braku odwagi i kunktatorstwa, z domieszką ambicji intelektualnych i ograniczeń współczesnych ludzi/pychy intelektualnej. Po prostu badaczom brak odwagi powiedzieć, że nie da się wcisnąć człowieka w instrukcję postępowania…i nie da się w przewidywalny sposób, korzystając z usystematyzowanej metody traktować ludzkich problemów. Bo wtedy nikt by ich nie słuchał…więc wszystko co starają się zaoferować jako odpowiedz na ludzkie potrzeby, to coś lepszego niż to nie dobre co się ludziom wciska.

      Niestety. Najpierw była psychoanaliza z jej obietnicami, które są jak się okazuje iluzją, choć bardzo uwodzącą…więc zaraz potem przyszli ci już o charakterystyce intelektu dużo bardziej naukowej, racjonalnej, usystematyzowanej i zaczęli tworzyć terapię bardziej naukową bo dziś wszystko co ma być zaakceptowane i ma działać musi być wrzucone w ryzy naukowości. Może jest to coś lepszego, ale nie jest to coś dobrego…a już na pewno nie jest to coś na miarę rynkowych obietnic, które się ludziom składa.

      Ja osobiście mam swoją teorię terapii i jest to teoria bezużyteczna, bo krótka i nie ma w niej wiele przestrzeni na ludzkie działanie. Wszystko się sprowadza do zasobów psychicznych jakim dysponują 2 strony i tyle…

      A to co Pan określił „wrażeniem” to chyba się nazywa człowieczeństwem i ludzkim kontaktem. Sposób w jaki Pan to opisuje już we mnie budzi wątpliwości i pokazuje że u zarania wszelkich metod terapeutycznych czai się nierozwiązywalny grzech pierworodny, który sprowadza się do pytania „iluzja czy iluzja kontroli”?….Panu nie podoba się nieuchwytny charakter relacji w terapii mówionej i jej obietnica, która jest iluzją….więc kieruje się Pan w inna stronę, ale wszystko co uda się osiągnąć to tylko iluzja kontroli.

  3. Paweł
    Lipiec 22, 2019

    Przepraszam za błędy natury ortograficznej, nie zrobiłem po prostu korekty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Information

This entry was posted on Czerwiec 5, 2019 by .
Reklamy

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 149 obserwujących.

%d blogerów lubi to: