W obronie rozumu

CHARAKTERY – 12 lat hipokryzji

Dokładnie 12 lat temu w magazynie Charaktery ukazał się artykuł autorstwa Renaty Aulagnier zatytułowany Wiedza prosto z pola zawierający kompletne pseudonaukowe bzdury. W rzeczywistości autorem artykułu byłem ja sam, a swoją prowokacją chciałem zwrócić uwagę, na fakt, że czasopismo to, mimo utytułowanej Rady Naukowej i wielokrotnych zapewnień o naukowym podejściu do prezentowanych treści, karmi czytelników pseudonaukową papką.[1]

Po zdemaskowaniu przeze mnie prowokacji posypały się na moją głowę gromy. Większość oskarżeń kierowanych pod moim adresem miała charakter etyczny. Szybko zasłużyłem sobie na miano oszusta, specjalisty od manipulacji (możecie o tym przeczytać nawet w Wikipedii), porównywany byłem do agentów ABW, CBA, CIA.  Jednocześnie redakcja Charakterów wykreowała swój obraz jako ofiary tego niecnego manipulanta, zapewniając swoich czytelników, że dołożą wszelkich starań, aby uniknąć wprowadzania w błąd swoich czytelników. Czy spełniła swoje obietnice?

Cóż,  przez 12 lat nie opublikowali sprostowania merytorycznego zawartych w artykule bzdur. Przez 12 lat od zdemaskowania przeze mnie prowokacji numer czasopisma zawierający bzdurny artykuł jest w ciągłej sprzedaży (http://sklep.charaktery.eu/charaktery-10-2007.html). Zamawiając egzemplarz Charakterów z października 2007 roku nie znajdziecie ani w kopercie, ani w samym czasopiśmie jakiegokolwiek sprostowania. Szafarze ocen moralnych zachłystujący się swoim oburzeniem nie mają najmniejszych skrupułów, aby przez 12 lat wprowadzać w błąd kolejnych czytelników skwapliwie przyjmując po 7 złotych za egzemplarz tego stęchłego numeru. Sprawdziłem to dokładnie i opisałem ponad trzy lata temu na swoim blogu w poście zatytułowanym Pecunia non olet. Od tego czasu systematycznie co rok sprawdzam, czy numer nadal jest w sprzedaży.

To jednak nie koniec hipokryzji. Kiedy dowiedziałem się o tym, że Charaktery nadal bez jakiegokolwiek sprostowania sprzedają ów archiwalny egzemplarz, przesłałem mail do większości członków rady naukowej Charakterów oraz do uczonych zaangażowanych wówczas w dyskusję nad prowokacją.[2]  Na dwadzieścia kilka wysłanych wiadomości otrzymałem tylko dwie odpowiedzi. Jeden z autorów zapewniał, że myśli podobnie jak ja, drugi oświadczył, że porozmawia o tej sprawie z innymi członkami rady naukowej. I to w zasadzie… wszystko. Burza, którą wznieciłem w szklance wody zamieszkiwanej przez małych wielkich uczonych okazała się zwykła pianą, która opadła tak szybko, jak powstała.

Historia ta nie byłaby pełna bez refleksji sprzed wielu lat:

W czasach, gdy wszystko spadło w cenie – i honor i mądrość i odwaga – gdzie skryć się przed zgrają napastliwych? Jak uchronić siebie przed śmieciarzami dusz zaludniającymi ekrany, stronice gazet i książek?
Bogdan Białek, redaktor naczelny „Charakterów”

[1] Czytelnicy, którzy nigdy o mojej prowokacji nie słyszeli, mogą przeczytać więcej na jej temat tutaj: http://www.tomaszwitkowski.pl/dawny-blog/page0.html

[2] Dyskusji tej poświęcono cały 4 numer Psychologii Społecznej z 2008 roku.

One comment on “CHARAKTERY – 12 lat hipokryzji

  1. Andrzej
    Październik 11, 2019

    Przyznaliby się do publikowania niesprawdzonych tekstów opierając się jedynie na zaufaniu do wykształconego psychologa. Wie Pan, że istnieją czasopisma z komisją oceniającą każde badanie przed opublikowaniem np. „Nature”. Jest to możliwe, więc chciał Pan sprawdzić jak to wygląda w czasopiśmie „Charaktery”. Okazało się, że nie sprawdzili nawet źródła publikowanego badania, a co tu mówić o ocenie jakości badania. Czy marzeniem biznesu pod szyldem „Charaktery” jest dać ludzkości „ogień” ? Nie sądzę. Kolejna tuba fake newsów, byle szybko, byle zarobić.

    Przenoszenie winy na drugą stronę, w oczach ludzi ze sprawcy (tuba z fake newsami, niskiej jakości badaniami nie dowodzącymi niczego) stali się ofiarą – z Wikipedii: „Jednakże jednocześnie redakcja czasopisma uznała, że działanie Tomasza Witkowskiego było niezgodne z zasadami etyki przyjętymi w nauce, w szczególności z kodeksem etyczno-zawodowym psychologa, przyjętym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, na które powoływał się w opisie zdarzenia sam autor[6].”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Information

This entry was posted on Wrzesień 29, 2019 by and tagged , , , , , .

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 157 obserwujących.

%d blogerów lubi to: