W obronie rozumu

Zasada primum non nocere w psychoterapii. Podejście oparte na nauce

Każdy artykuł ukazujący się w portalu Science-Based Medicine jest recenzowany przez 2 niezależnych naukowców i akceptowany przez redaktora naczelnego. Jakiś czas temu taki artykuł mojego autorstwa poświęcony etyce psychoterapii opartej na dowodach został oceniony jako wart opublikowania w tym portalu. Nie wzbudził jednak ani zainteresowania polskich psychoterapeutów, ani jakiejkolwiek dyskusji. Czytelnikom pozostawiam odpowiedź na pytanie: dlaczego? Postanowiłem przypomnieć go z okazji toczących się w mediach społecznościowych „dyskusji” poświęconej psychoterapii. Wyniki badań, na których opierało się moje rozumowanie nie straciły do dzisiaj na aktualności. Zapraszam do lektury!

Po pierwsze nie szkodzić – jedna z najbardziej bezwarunkowo akceptowanych zasad, jakie podziela ludzkość, przynajmniej w obszarze interwencji zdrowotnych. Studentom medycyny wbija się tę maksymę do głów od pierwszych zajęć. Jest tak wszechobecna, że przyjęło się ją traktować jako część przysięgi Hipokratesa, choć nigdy nią nie była, a i jego autorstwo bywa dość stanowczo poddawane w wątpliwość.[1]

Kiedy zastanowić się nad nią głębiej, okazuje się być nie tylko nieludzko trudną do realizacji ale i w pewien sposób okrutną. Oto lekarz, psychoterapeuta, fizjoterapeuta czy ratownik medyczny stają przed cierpiącą osobą wymagającą pomocy, czasami natychmiastowej i zanim jej udzielą muszą wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności, uwzględnić całą swoją wiedzę aby mieć całkowitą pewność, że nie zaszkodzą. A jeśli się zawahają? Jeśli nie mają całkowitej pewności? Czy powinni powstrzymać się od działania? Zasada mówi twardo – tak. Nieczynienie szkody ma pierwszeństwo przed czynieniem czegoś, co może przynieść pomoc, ale co niesie ze sobą zbyt duże ryzyko szkody. Czasem więc w zgodzie z zasadą primum non nocere powinniśmy powstrzymać się od udzielenia pomocy cierpiącemu człowiekowi. W myśl tej zasady niedziałanie jest lepsze od działania pochopnego, niepewnego.

A jednak, kiedy przyjrzeć się praktykom medycznym okazuje się, że w miejsce tej naczelnej zasady wkracza inna, przeciwna do niej – melius anceps remedium quam nullum – lepsze niepewne lekarstwo niż żadne. Niosący pomoc wolą zrobić cokolwiek niż nic. A nuż przyniesie to ulgę w cierpieniu? Motywy, które kierują ludźmi skłaniającymi się do tej drugiej zasady bywają różne. Mogą próbować coś zrobić inspirowani czystym współczuciem lub presją ze strony pacjenta. Może popychać ich do tego nacisk otoczenia, żądania rodziny chorego lub nawet przełożonych. Czasami napędza ich awersja do bezradności, którą odczuwają powstrzymując się od działania lub potrzeba potwierdzenia własnych kompetencji i poczucia własnej, zawodowej wartości. Nierzadko też stoją za tym pobudki ekonomiczne – wszak pacjenci chętniej wracają do lekarza, terapeuty, który zrobił cokolwiek, przepisał jakikolwiek lek, zastosował jakąkolwiek interwencję, niż do takiego, który rozłożył ręce twierdząc, że w tej sytuacji nie ma pewnej, sprawdzonej metody i on w myśl zasady primum non nocere, nie może się podjąć leczenia.

Więcej na ten temat w artykule mojego autorstwa:

The Primum non nocere principle in psychotherapy: A science based approach

opublikowanym w:

 

[1] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15778417

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Informacja

This entry was posted on 25 lutego, 2021 by and tagged , , .

Archiwum

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

Dołącz do 187 obserwujących.

<span>%d</span> blogerów lubi to: