W obronie rozumu

Psychoterapia: Luki w naszej wiedzy

To tytuł mojego nowego artykułu, który właśnie ukazał się w Areo Magazine. Zapraszam do lektury!

Psychotherapy: Gaps in Our Knowledge

Our understanding of psychotherapy is as fragmented and distorted as the proverbial blind men’s understanding of the elephant. For one thing, we lack reliable data about how many people practise psychotherapy, let alone how they practise it. The World Health Organisation collects survey data on the numbers of mental health practitioners, but does not ask respondents to specify whether they practice psychotherapy. Some countries, including Germany, Sweden and Australia, collect data on the number of people who practise psychotherapy within their national health care programmes, but not on those with private psychotherapy practices. Some countries collect data only on psychotherapy services that are reimbursed by insurance—which are only a small fraction of the services provided. And many countries collect no data at all. For example, in Poland, a country of 38 million people, no one has even an approximate idea of how many people are currently practising psychotherapy.

Furthermore, there is an enormous variety of practices that people define as psychotherapy. In a 2018 paper, researchers identified at least 600 different modalities. New approaches are constantly emerging, and modalities that have been discredited often re-emerge under new names. Only about a dozen approaches have been systematically tested for their effectiveness, and most of those have been tested only with respect to a small subset of psychological problems.

In many parts of the world, although psychologists and psychiatrists must be licensed, the practice of psychotherapy is completely unregulated: anyone can call herself a psychotherapist. Some branches of psychotherapy do require credentials, but the amount of training they demand varies wildly depending on the modality—from a few dozen hours of online coursework to several years of intensive training. And, after being credentialed, some therapists are subjected to ongoing supervision and quality controls; some are not.

In addition, therapists’ and patients’ reports are influenced by a host of confounding variables, making them no more reliable than those of the blind men describing the elephant. Some patients are delighted with their therapy, and some are not, but there is no way to evaluate the extent to which this is affected by the type of modality used, the quality of the therapist herself or the patient’s specific circumstances.

Read more by clicking HERE.

Posty o podobnej tematyce:

Chciał się na mnie zemścić…

Kto wyznaczy standardy w psychoterapii?

Nigdy nie pójdę na terapię

Psychoterapia z M.

Psychoterapia w Sądzie Najwyższym. Gdzie kończy się szukanie sprawiedliwości a zaczyna kompromitacja?

Podróż w jedną stronę

A Rocking Chair with a Fan? Parallels with Psychotherapy

Gadał dziad do obrazu, a obraz ani razu

Nie oceniam źle swojej terapeutki…

Taka sobie zwykła historia psychoterapeutyczna…

Psychoterapia ma znikomy wpływ na biologię pacjentów – wyniki metaanalizy

Psychoterapia imitująca podejście oparte na dowodach. Cz. 3 Konflikt interesów

Psychoterapia imitująca podejście oparte na dowodach. Cz. 2 Przemilczenie

Psychoterapia imitująca podejście oparte na dowodach. Cz. 1 Złoty standard

Zasada primum non nocere w psychoterapii. Podejście oparte na nauce

One comment on “Psychoterapia: Luki w naszej wiedzy

  1. Bartosz
    7 kwietnia, 2022

    Mówią, że psychoterapia behawioralna najskuteczniejsza, wziąłem sobie to do serca, więc wychodzę z mojej samotni do rodziny, oj jak mi przykro jest gorzej z każdą kolejną wizytą, toksyczne reakcje na mój widok. Wychodzę do sklepu, ale przyzwyczajenie nic nie daje, mówią, że pierwsze dni, tygodnie najgorsze, tylko nie w moim przypadku, mój schemat wadliwości jest tak ugruntowany, że nawet przejście obok drugiego człowieka wyzwala w organizmie najgorsze emocje, a emocje te, sprawiają, że podstawowe przekonania, schemat wadliwości się utrwala i rozrasta. Praca? Byłem na kilkunastu rozmowach kwalifikacyjnych, wszędzie się ze mnie śmiali, mówili że brzydko wyglądam, albo najłagodniej nie patrzyli na mnie w ogóle i odmówili. Byłem w kilku pracach na zlecenie, raz umowa próbna ogólnie śmieciówki z PUP lub pośrednika pracy, mobbing, wszędzie i każdy dzień zamiast pomagać tylko pogarszał mój stan, tak, że dzisiaj siedzę tylko w pokoju, samotny jak palec, na ulicę nie wyjdę bo się boję ludzi, a jak wychodzę to jak bym się palił od środka, wszystkiego się boję panicznie, moja inteligencja spada praktycznie do zera, uruchomiony mechanizm walcz uciekaj non stop. Z resztą, gdyby terapia behawioralna miała być skuteczna, to lata szkolne wszystkich by wyleczyły. Psychoterapia grupowa to sztuczne środowisko, w naturalnym typu praca, szkoła słabsi, skrzywdzeni są odrzucani, a odrzucenie czasem brutalne to kolejna trauma do kolekcji i wzmocnienie głębokich nieuświadomionych przekonań.

    Kupiłem podręczniki CBT dla pacjenta wydawnictwo WUJ i GWP, czytając przypomina mi się dzieciństwo, różne sytuacje w moim przypadku >90% to wydarzenia negatywne. Ostatnio czytałem, że w życiu trzeba mieć znacznie powyżej 50% sytuacji pozytywnych, inaczej niemożliwe jest być pozytywnym, pewnym siebie, sympatycznym. 30 lat na karku, dam szansę jeszcze na podręczniki, zacznę wykonywać ćwiczenia, ale na razie po pierwszych rozdziałach stan się pogorszył. Jeszcze leków nie próbowałem, ale już ten wiek, że to moja ostatnia deska ratunku…

    W tym opracowaniu naukowym piszą że dowody na skuteczność psychoterapii to tak jak nie dowody, dobór pacjentów: tylko wybrane osoby z kochającą rodziną, wcale nie brzydkie, mające dobrą pracę, zapewne z depresją jesienno-zimową… Badania robione przez terapeutów, więc dobierają pacjentów którzy już mają normalne, udane życie. Bo jak inaczej? Psychoterapia ma działać, więc dobierzmy najłagodniejsze przypadki, bez stresorów, bez toksycznych relacji etc. Ograniczeń jest znacznie więcej i są one jeszcze poważniejsze…

    „psychoterapie oparte na dowodach naukowych często nie są skuteczne w przypadku osób ze złożonymi chorobami wielochorobowymi lub należących do grup socjodemograficznych, w których interwencja nie została jeszcze przetestowana [30]. Ponadto w wielu badaniach dotyczących psychoterapii depresji i lęku bierze się pod uwagę osoby, u których stres psychospołeczny jest ograniczony, ze względu na to, że jest on czynnikiem zakłócającym. Jednak w praktyce większość pacjentów zmaga się z takimi stresorami i nie jest jasne, jak dobrze psychoterapia oparta na dowodach naukowych będzie leczyć te osoby [34]. Psychoterapia oparta na dowodach naukowych jest również trudna do zastosowania w odniesieniu do indywidualnych osób, ponieważ dowody opierają się na złożonym obrazie wielu badanych, z ograniczonym uwzględnieniem wpływu indywidualnych czynników i oddziaływań na zdrowie pacjenta.”

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5509639/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Informacja

This entry was posted on 7 kwietnia, 2022 by .

Archiwum

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

Dołącz do 202 obserwujących.

%d blogerów lubi to: