W obronie rozumu

Zakazana psychologia

Dlaczego „zakazana” ?

Bowiem większości opisywanych przeze mnie faktów, zdarzeń i  informacji nie znajdziecie w podręcznikach psychologii, nie usłyszycie o nich na wykładach, nie przeczytacie w popularnonaukowych czasopismach. Niewielu jest psychologów, którzy chcieliby o nich mówić, a wielu takich, którzy zrobiliby wiele, aby o pewnych zdarzeniach zapomnieć, aby ich opis nigdy nie ujrzał światła dziennego. 

Na książkę składają się wyniki badań własnych, eksperymentów i poszukiwań. W pewnym sensie kolejne tomy  już podczas pisania ukształtowali ludzie i instytucje, swoimi reakcjami na niektóre, publikowane przeze mnie fragmenty. 


ZAKAZANA PSYCHOLOGIA
POMIĘDZY SZARLATANERIĄ A NAUKĄ – TOM I

Recenzje, fragment książki 
Kup książkę
Opinie czytelników
***
Bardzo dobra książka. Otwiera oczy. Okazuje się, że nie zawsze można wierzyć profesorom z dyplomem… Nie zawsze można zaufać lekarzom, a ludzie którzy obiecują pomóc, często tak na prawdę nas krzywdzą. A wszystko to w pogoni za pieniędzmi i sławą.

ZAKAZANA PSYCHOLOGIA
NAUKA KULTU CARGO I JEJ OWOCE – TOM II

***
Kolejna porcja wiedzy tak potrzebnej w czasach w których na na każdym kroku można natknąć się na pseudonaukę. Warto nauczyć się rozpoznawać manipulację szczególnie jeśli dotyczy tak intymnej sfery jaką jest nasza psychika. Zdrowego rozsądku nigdy za wiele.

 

ZAKAZANA PSYCHOLOGIA. O CNOTACH, PRZYWARACH I UCZYNKACH MAŁYCH WIELKICH UCZONYCH – TOM III

Opinie czytelników
Kup książkę
***
Odwaga jest dzisiaj chyba w odwrocie. Także odwaga pisania, mówienia ale także odwaga konfrontowania się z argumentami innych. Czy bez takiej odwagi można prowadzić badania naukowe? Czy bez takiej odwagi możliwy jest rozwój? Książka, którą trzymasz w dłoni jest odważna, bo odważny jest jej Autor. Dlatego ją polecam. Przeczytaj, o ile jesteś odważny.
dr Tomasz Rozek, dziennikarz naukowy, autor vbloga „Nauka. To lubię”

Tomasz Witkowski od lat bierze pod lupę psychologię, przyglądając się jej dokonaniom z dużą dawką zdrowego sceptycyzmu. Potrafi przystępnie opisać zarówno błędy popełniane przez badaczy, jak i zawiłości naukowej statystyki czy działanie najnowszych technologii. Warto przeczytać i (krytycznie) przemyśleć!

Jan Stradowski, dziennikarz magazynu Focus i Radio TOK FM

Przeczytaj recenzję prof. Czesłąwa Nosala opublikowaną w miesięczniku Nowe Książki klikając na zdjęcie:
Posłuchaj rozmowy o książce przeprowadzonej przez red. Jakuba Jamrozka i wyemitowanej w radiowej Czwórce:
Obejrzyj i posłuchaj rozmów przeprowadzonych z autorem przez Jacka Tabisza i wyemitowanych w Racjonalista.tv:

Posłuchaj rozmowy z autorem na temat trzeciego tomu z red. Hanną Zielińską:
Posłuchaj rozmowy z autorem na temat trzeciego tomu z red. Cezarym Łasiczką:

Przeczytaj recenzję na blogu:
Przeczytaj recenzję:
mala-psychologia-logo-final-2018

Wkrótce po opublikowaniu dwóch pierwszych tomów Zakazanej psychologii, napisałem i opublikowałem w wydawnictwie BrownWalker Press jej angielskojęzyczne wersje uwzględniające specyfikę pracy psychologów w szerszym kontekście kulturowym, nie osadzonym tak mocno w polskiej specyfice.

Gone wrong2

 

T. Witkowski & M. Zatonski,  Psychology Gone Wrong: The Dark Sides of Science and Therapy. Brown Walker Press, Boca Raton, FL 2015.

Zobacz recenzje          Przeczytaj fragment

 

3

 

T. Witkowski Psychology Led Astray: Cargo Cult in Science and Therapy. Brown Walker Press, Boca Raton, FL 2016.

Zobacz recenzje          Przeczytaj fragment

 

 

Zapraszam do współpracy:

Wszystkich, którzy dysponują informacjami na temat nadużyć psychologii bądź psychologów akademickich i klinicznych, oszustw terapeutów i szarlatanów podszywających się pod szyld NAUKI, bardzo proszę o kontakt ze mną za pośrednictwem komentarzy na tym blogu. Gwarantuję anonimowość każdemu, kto o to poprosi.

109 comments on “Zakazana psychologia

  1. W.
    1 marca, 2019

    Dzień dobry,
    Przeczytałam Pana „Zakazaną psychologię” – świetna książka i niestety prawdziwa. Ja miałam kontakt z nierzetelnymi biegłymi sądowymi, które manipulowały badaniem tj. stosowały gesty regulujące, gaslinhting itp. Podczas zeznań w sądzie okazało się, że nie był to zespół biegłych ale jedna biegła i panie „wspomagające”. Na wezwanie sądu nie stawiła się biegła a przysłała panie „wspomagające”, które posiłkowały się w swoich wypowiedziach stwierdzeniami, że np. „coś się Panią wydawało” , powoływały się na psychoanalizę tj. w kwestii interpretacji danych spostrzeżeń – osądów odnosiły się, że świadomie mówi się jedno a podświadomie coś innego itp. Czytając opinię – w tekście można wyłapać kolejne manipulacje. Niestety na forum nie mogę napisać całego zarysu sprawy – jak jest Pan zainteresowany sprawą proszę o melia. Pozdrawiam

    • Tomasz Witkowski
      2 marca, 2019

      Dziękuję za miłę słowa pod adresem mojej książki. Smutne jest to, że jako kolejna osoba potwierdza Pani nierzetelność przedstawicieli naszej dziedziny. Chętnie się ze sprawą zapoznam, chociaż pewnie nic z nią nie będę w stanie zrobić. Niestety, obrońcy nierzetelności są w zdecydowanej przewadze. Pozdrawiam.

      • W.
        12 marca, 2019

        Ne mamy obowiązku się poddawać – możemy zrobić jedną bardzo ważną rzecz – pokazać mechanizmy działania a to już dużo.

  2. Anna
    12 marca, 2019

    Witam. Bardzo cenię Pana prace. Mam podobne doświadczenia jak W. a forum nie jest odpowiednim miejscem na dokładny opis. Zależałoby mi na tym aby Pan zapoznał się z dokumentami i przyjrzał się sprawie. Jeśli to możliwe to proszę o kontakt mailowy. Pozdrawiam

  3. Lulu
    20 marca, 2019

    W najblizszym czasie zamierzam przeczytac Pana ksiazki . Do lektury skłonił mnie jeden z Pana wywiadow i osobiste doswiadczenie z pseudo psychologiem. Miałam przed soba ciezki egzamin jezykowy na poziomie C1 , ktory zdawałam kolejny raz. Odczuwałam stres wiec lekarz rodzinny poradził mi sesje z psychologiem. Po 3 sesji bylam tak przybita , ze cały dzień probowałam dojsc do siebie. Z wesołej dziewczyny o pogodnym usposobieniu stałam sie płaczliwa i niezdolna do jakiegokolwiek egzaminu. Ponadto pani psycholog na 2 miesiace przed waznym dla mnie egzaminem probowała min wmówic ze nie jestem w stanie podejsc do tego egzaminu. Na szczescie mam wspaniałego meza, ktory potwierdził ze psycholog zamiast mi pomoc odbierała mi rownowage i spokoj wewnetrzny. Fitness i medytacja przyniosły lepsze rezultaty niz rozgrzebywanie dzieciństwa, z ktorego niewiele pamietam 😂😂😂 Pozdrawiam

  4. Kinga
    30 kwietnia, 2019

    Ja niestety jestem po kilku nieudanych terapiach. Szczerze, doprowadziło mnie to do skrajności, myśli samobójczych, skrajnie złego stanu psychicznego. Łatwo rozwalić człowieka..tylko poskładać trudniej…mnie pozostawiono w takim stanie. W skrajnie złym stanie i muszę sama sobie z tym radzić. Za 100 zł za 50 min każdy staje się specjalistą od wszystkiego. Smutne

  5. Marek
    21 Maj, 2019

    Dzień dobry, chciałbym zapytać, w jaki sposób można się z Panem skontaktować, w przypadku gdy mam do czynienia z nieuczciwą opinią psychologiczną?
    Pozdrawiam

  6. Kamil
    29 Maj, 2019

    Jestem po lekturze pierwszej części „Zakazanej psychologii” i niestety potwierdzam część przedstawionych w niej argumentów. Sam chodziłem na psychoterapię, która była prowadzona w nurcie psychoanalitycznym. Umawiając się na sesję poprosiłem aby terapeutka zapoznała się z dokumentacją medyczną (wcześniej leczyłem się farmakologicznie na nerwicę), po 10 spotkaniu „przyłapałem” ją na braku chęci zapoznania się z dokumentacją. Psycholożka stwierdziła, że zgłosiłem się do niej z daną jednostką chorobową. Oburzony jej ignorancją zapytałem retorycznie „Co w sytuacji gdybym stwierdził teraz, że widzę przy pani siedzącą Myszkę Miki?”, w odpowiedzi usłyszałem” „Ma pan widzenia?”…
    Na marginesie dodam, że rzecz miała miejsce w „najlepszej klinice psychiatryczno-psychologicznej w Polsce.
    Arogancja i ignorancja jaką tam przeżyłem nadaję się na dobry artykuł.

    • Wesoły
      16 czerwca, 2020

      Wpisując frazę „skuteczność psychoanalizy” natchniony tomem pierwszym „Zakazanej psychologii” wyskakuje mi artykuł przytaczający badania i metaanalizy badań potwierdzające skuteczność psychoanalizy. Nie spotkałem się z nimi w książce. Podsyłam link do artykułu i chętnie zapoznam się z Pana opinia na temat artykułu jak i badań ktore się tam znajdują.

      Click to access 5Kalita_Psychoterapia_4_2017.pdf

      • Tomasz Witkowski
        17 czerwca, 2020

        Dziękuję za link. Przeczytam w wolnej chwili i napiszę o tym. Pozdrawiam,
        Tomasz W.

  7. Adam
    29 Maj, 2019

    Dzień dobry, panie Tomaszu.
    Jestem pod wrażeniem tej serii, która stanowi przystępny dla każdego zbiór obiektywnych informacji na temat pseudopsychologii. Niestety – tego typu nienaukowe bzdury spotyka się zbyt często.
    Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że na specjalizacji nauczycielskiej na polonistyce zachęcano nas do wprowadzania ćwiczeń kinezjologicznych, jakby były to najnowsze odkrycia ze świata neuronauk… Tak samo powszechne były bzdury o kreatywnej prawej półkuli i ,,ścisłej” lewej albo zasady 7% – 38% – 55% w typowym akcie komunikacji. Psychoanalityczne ujęcia na literaturoznawstwie to już było zbyt wiele i dałem sobie spokój z tym kierunkiem. Po prostu szkoda słów, że ludzie uczący naucznia sami są niedouczeni.

    Z niecierpliwością czekam na kolejny tom Zakazanej Psychologii! Pozdrawiam 🙂

  8. P.
    17 lipca, 2019

    Dzień dobry,
    Jestem poszkodowanym pacjentem i chciałbym porozmawiać. Próbowałem się z Panem skontaktować przez Facebook, ale bezskutecznie. Proszę o kontakt.

  9. W.
    7 sierpnia, 2019

    Dzień dobry,
    Po przeczytaniu II tomu Zakazanej Psychologii nasunęło mi się jeszcze jedno spostrzeżenie. Pisał Pan o powiązaniach klienta z psychologiem i dyskomfortem z tego powodu na sprawie. Ja zaobserwowałam jeszcze jedną rzecz, iż orzekanie biegłych sądowych bezstronne nie istnieje i niektórzy z nich orzekają jednostronnie a swoimi przekonaniami się afiszują czym łamią zasadę bezstronności i obiektywizmu co powszechnie uchodzi im to na sucho. Smutny jest też fakt, że do badań psychologicznych biegłych sądowych nie można zajrzeć bez sądowego pozwolenia to umożliwia wiele zachowań patogennych – jest to nagminne przy sprawach rozwodowych. Przykre jest to, że każdy obywatel jakiej funkcji by nie pełnił ponosi odpowiedzialność za niedopełnienie swoich obowiązków lub niewłaściwe ich wypełnianie za wyjątkiem biegłych sądowych psychologów. Niestety nadal w sądach stosowane są testy projekcyjne a „biegli” nadal powołują się na Z. Freuda zwalając to wszystko na podświadomość. W II tomie pisał Pan o braku licencji „biegłych” na niektóre testy projekcyjne i MMPI – jak się to przedstawia obecnie? Czy nadal test MMPI obowiązuje jedynie do badań naukowych a nie sądowych? Jak jest z wiarygodnością tego testu w porównywaniu z badaniem w sposób bezpośredni? Czy możliwa jest rozbieżność pomiędzy tymi dwoma badaniami np. test nie potwierdza żadnych zaburzeń a sprawa jest odwrotna w wywiadzie i odwrotnie.
    Pozdrawiam

    Ps. Obecnie czytam III tom Zakazanej Psychologii.

  10. M.
    18 sierpnia, 2019

    Panie Tomaszu, drodzy Czytelnicy

    od roku jestem już magistrem psychologii, czynnie pracującym w zawodzie. Pierwszą wzmiankę o Pańskich książkach pamiętam jeszcze ze studiów, kiedy wygłaszał Pan wykład na mojej uczelni – pomyślałam, że zdecydowanie muszę je przeczytać. Kolejne semestry mijały, większość osób powoli szukała swojej drogi w gąszczu różnych, często podejrzanych zagadnień, inwestując w różne kursy „bo tam najłatwiej dostać pracę po studiach”. Część osób w ogóle postanowiła zrezygnować z zawodu psychologa, ale na czwartym roku już szkoda było to rzucić, więc przemęczyli się z pracą magisterską.
    Sam okres studiów wspominam bardzo dobrze, ale obecnie cieszę się, że nie muszę przyswajać narzuconych zagadnień, często niepotrzebnych i zupełnie dla mnie abstrakcyjnych.
    Przechodząc do sedna – uważam, że Pańskie książki, a w szczególności seria Zakazanej psychologii powinny być OBOWIĄZKOWYMI lekturami, a nawet osobnym przedmiotem dla każdego studenta psychologii. Wszak większość studentów chce być „praktykami” (ja również od zawsze chciałam), przyswajają co semestr nową dawkę różnych teorii, twierdzeń bo taki jest program studiów, bo przecież wykładowca to autorytet i wie najlepiej.
    Pańskie książki zdecydowanie zwiększyły moją samoświadomość, zmusiły do myślenia i krytycyzmu. Czasem był też kryzys – czy ja sama jeszcze w ogóle wierzę w tą psychologię? Pomimo ogromnej machiny psychobiznesu, której nie sposób na obecną chwilę zatrzymać uważam, że naszym obowiązkiem jest edukować potencjalnych pacjentów, klientów, znajomych itd., by również byli dociekliwi wobec oddziaływań, którym się poddają. I na koniec – nie zapominać o edukacji siebie samego.

    Za wszystko serdecznie dziękuję i niecierpliwie czekam na przesyłkę z III tomem.
    M.

    • Tomasz Witkowski
      19 sierpnia, 2019

      Szanowna Pani,
      bardzo dziękuję za wiele dobrych słów pod adresem mojej pracy. Dzięki nim udaje mi się wytrwać w chwilach zwątpienia w sens mojej pracy (a są one coraz częstsze). Życzę wiele roztropności i rozwagi w wykonywaniu tego niełatwego choć potrzebnego zawodu. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że oczekiwany III tom okaże się równie pożyteczny.

  11. Adam - socjolog
    30 sierpnia, 2019

    Właśnie zakończyłem lekturę III tomu „Zakazanej” Psychologii”.
    Gratuluję i dziękuję za ogromny wkład pracy. Podziwiam wytrwałość i rzetelne podejście do tematu. Szkoda, że sam swego czasu uległem czarowi „Lucyfera”.
    Zamiast komentarza posłużę się cytatem. W wyobraźni socjologicznej C.Wright Mills pisał: „Jeśli przyjmiemy grecką definicję „idioty” jako człowieka w pełni prywatnego, jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że faktycznie wielu obywateli wielu społeczeństw to idioci.” (C.Wright Mills,Wyobraźnia socjologiczna, Warszawa,PWN 2008.
    Jeżeli przyjmiemy taką definicję w stosunku do grona opisywanych pseudonaukowców, to możemy pokusić się o twierdzenie, że faktycznie, w szczególności wielu psychologów ale i pozostałych bohaterów „Zakazanej psychologii” to idioci.

  12. Patryk Leśniak
    31 sierpnia, 2019

    Dzień dobry. Pisze Pan wspaniałe książki, lecz kilka histori które Pan umieścił w swojich książka brzmią jak z rodu thriller / dramat psychologiczny. Chciałbym zapytać się o prawdziwość niektórych informcji prywatnie. Czy istnieje możliwość kontaktu poprzez @. Pozdrawiam Leśniak Patryk

  13. Franciszek Gwoździewicz
    30 kwietnia, 2020

    Franciszek
    Przeczytałem na razie 1 i 2 TOM Zakazanej psychologii, przeżyłem tak straszliwy szok, że nie mogłem uwierzyć w tyle bezkarnego zła z którym niczego nie robią państwowe instytucje i że np nikt skrzywdzony przez biegłego jeszcze nie wygrał w Sądzie.
    Od 2016 roku właśnie próbuję wygrać , z biegłą sądową ale i mimo że mam żelazne dowody na odrażającą nierzetelność opinii biegłej sądowej (w której m.in wpisała fałszywie , że miałem uraz głowy w wypadku komunikacyjnym i uszkodzenie CUN ) . Prokuratura odrzuciła zarzut o fałszerstwo, Sąd Rejonowy również. Ministerstwo Sprawiedliwości – proszone o pomoc odesłało mnie do Prezesa Sądu Okręgowego.
    Załamany złożyłem mu skargę na biegłą (starannie opracowaną liczącą 7 stron i 111 dowodów i załączników) Daremnie ,
    Prezes potraktował mnie frazesami i krótkim pismem jak przedszkolaka – podał że jest biegłą od 1995 roku i posiada wymagane warunki, a jej opinie są rzetelne
    Prezes wiedział doskonale z ww. skargi, że sam jestem ( mgr inż) rzetelnym biegłym sądowym z dziedziny technicznej od 1982 roku i że ukończyłem w 1985 r 2 letni kurs biegłych sądowych.
    Zwróciłem się z kolei do Rzecznika Praw Obywatelskich – daremnie
    Do Ministerstwa Pracy Płacy i Spraw Socjalnych – daremnie
    Co dalej? NIE WIEM !!!!
    Wystąpię ze skargą do PTP (ale z Pana literatury wiem, że daremnie). Wystąpię równolegle do Sądu okręgowego z pozwem przeciw biegłej o zniesławienie mnie , a gdy przegram to zwrócę się do Trybunału Praw Człowieka
    Dodatkowo wystąpię ze stosownym pismem do Sejmu, załącznikami do tego pisma będą te 3 Tomy zakazanej psychologii
    Mam do Pana prośbę o pomoc, a może wskaże mi Pan tytuły książek które również należałoby dołączyć do tego pisma?

  14. Monika
    4 lipca, 2020

    Przeczytałam na razie 1 tom książki „Zakazana psychologia”. Książka bardzo mi się podobała, pomimo że nie jestem związana z tą dziedziną i nigdy nie korzystałam z pomocy psycholaga. Kupiłam Pana książkę ponieważ oglądając kanał na YouTube została ona polecona przez twórcę tego kanału Tomasz Rożka. Zapewne kupię kolejne tomy i być może inne Pana książki ponieważ dowiedziałam się z niej rzeczy o których w życiu nie miałam pojęcia. No pewno teraz moje spojrzenie na różnego rodzaju specjalistów w różnych dziedzinach nauki będzie nieco bardziej ostrożne. Jedno mnie tylko cały czas zastanawia. Mianowicie to jak to możliwe że ludzie dają się w taki sposób zmanipulować chodząc na psychoterapię? I dlaczego jak to Pan opisał prawie na samym końcu książki ludzie którzy byli całkowicie zdrowi a zapisali się na terapię aby poprawić kontakty interpersonalne całkowicie dali się zmanipulować przez prowadzących tą terapię. Zastanawiam się też dlaczego dali się nakłonić na branie jakichkolwiek środków psychotropowych skoro byli całkowicie zdrowi. Zadaję Panu te pytania ponieważ osobiście nie mam wiedzy w dziedzinie psychologi i w moim przekonaniu zachowania tych pacjentów są dla mnie ciężko zrozumiałe. Zastanawiam się czy tacy pseudoterapełci są zagrożeniem tylko dla najsłabszych psychicznie ludzi? Czy osoba silniejsza psychicznie idąc na taką terapię jest w stanie w pewnym momencie stwierdzić że taka terapia mu szkodzi i jest w stanie z niej zrezygnować? Czy może manipulacja jakiej podejmują się pseudoterapełci jest zagrożeniem dla każdego bez wyjątku?

    • Tomasz Witkowski
      4 lipca, 2020

      Przez kilka lat prowadziłem rozmowy z osobami, którym terapia zaszkodziła, czasami nawet zniszczyła im życie. Wiele z tych osób, to nie były osoby słabe psychiczne, a już na pewno nie mało inteligentne. Zebrałem te rozmowy w książce „Psychoterapia bez makijażu” (https://tomwitkow.wordpress.com/psychoterapia-bez-makijazu/). Ich fragmenty można też znaleźć na moim blogu wpisując w wyszukiwarkę „psychoterapia bez makijażu” . Myślę, że ci ludzie udzielają dużo bardziej wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie Pani pytania, niż ja mógłbym to uczynić. Dodatkowo, na temat każdego przypadku rozmawiałem z wybitnymi psychoterapeutami polskimi. Rozmowy z nimi również znalazły się w książce. Serdecznie polecam!

  15. Monika
    4 lipca, 2020

    Dziękuję Panu za odpowiedź na pewno przeczytam ta książkę jak skończę czytać pozostałe tomy zakazanej psychologi. Zadając te pytania oczywiście nie wątpiłam w prawdziwość sytuacji które Pan opisał ale jako osobie nigdy nie korzystającej z pomocy psychoterapeuty ciężko jest zrozumieć sytuację w której dochodzi do całkowitego zmanipulowania osoby zdrowej psychicznie przez prowadzącego terapię. Ciężko jest mi zrozumieć dlaczego takie sytuacje nie są karane ani w żaden sposób monitorowane przez różnego rodzaju instytucję. W jaki sposób przeciętny człowiek szukający pomocy psychologa może się ochronić przed pseudonaukowcami? Skąd ma wiedzieć do którego psychologa się udać i jaka terapię wybrać?

    • Tomasz Witkowski
      4 lipca, 2020

      Mam nadzieję, że książki udzielą odpowiedzi na większość tych pytań. Nie życzę miłej lektury, bo mam świadomość, ze nie zawsze jest ona łatwa i przyjemna. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 170 obserwujących.

%d blogerów lubi to: